Zagęszczarki i silniki spalinowe
2008-11-18 08:33:47
Inżynier Kwiatkowski postanowił diametralnie zmienić swoje życie. Rzucić pracę w zakładzie produkującym silniki spalinowe, papierosy, swoją dziewczynę i wyjechać gdzieś za granicę. Gdzieś daleko, ale jednak raczej w Europie. Pomyślał o Norwegii. Co prawda drożyzna, ale zarobki całkiem przyzwoite, a do tego wspaniała przyroda, czyste powietrze, fiordy, renifery, trolle i najdalej na północ wysunięty kraniec Europy. Inżynier Kwiatkowski oczarowany wizją łowienia łososi we fiordach nie wahał się dłużej. Rzucił pracę w zakładzie produkującym silniki spalinowe, rzucił palenie i na koniec rzucił kobietę, z którą był ostatnie trzy lata, ale ostatnie dwa wyraźnie działała mu na nerwy. Postanowił zapisać się na eksternistyczny kurs obsługi zagęszczarki. Znalazł bowiem w Internecie ogłoszenie o pracy w Norwegii przy budowie dróg, potrzebni byli operatorzy zagęszczarki. Pracodawcą była firma Wacker. Inżynier Kwiatkowski uznał, że warto zainwestować w taki kurs (firma Wacker organizowała takie kursy dla swoich potencjalnych pracowników), by potem zarabiać w Norwegii przyzwoite pieniądze i móc tam zamieszkać. Na pierwszych zajęciach Inżynier Kwiatkowski dowiedział się czym w ogóle zagęszczarki są. Otóż zagęszczarki to maszyny służące do zagęszczania powierzchni rzez proces wibrowania. Elementem roboczym jest płyta metalowa wzbudzana napędem wibracyjnym, który napędzają nieszczęsne silniki spalinowe. Gdy inżynier Kwiatkowski to usłyszał zdębiał w pierwszym momencie. Poczuł, że przeszłość go ściga i że nie tak łatwo będzie się od niej uwolnić. Jakby tego było mało, kobieta, z którą mieli teoretyczny wykład na temat budowy i zastosowania zagęszczarki była podobna do jego byłej dziewczyny. Przez chwilę pomyślał, że życie zatacza jakieś absurdalne kręgi, ale szybko uporała się z tymi myślami za pomocą techniki wizualizacji. Wyobraził sobie siebie jako operatora zagęszczarki w firmie Wacker, pracującego przy budowie jakiejś malowniczej drogi na północy Norwegii, nad spokojnym cichym fiordem, gdzie po pracy będzie mógł łowić łososie. To zmobilizowało całą jego koncentrację i odegnało złe myśli. Przed nim malowała się piękna przyszłość.
Pozostaw swój komentarz